Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uroki stolicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uroki stolicy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 listopada 2018

Od Vlada Cd Aralia

- Zaiste...- Mruknąłem przyglądając się fragmentom murów. W jednym z nich dostrzegłem niewielkie pęknięcia. Nie podobało mi się to, mury powinny być solidne i wytrzymałe, nie mogą pojawiać się w nich żadne pęknięcia czy niedoskonałości. Ruszyłem w stronę bramy by wyjść z miasta i obejrzeć mury z zewnątrz. Dziewczyna tymczasem wciąż szła za mną.
- Chcesz czegoś konkretnego czy po prostu idziesz za mną bo to Ci się podoba?- Zapytałem spoglądając na nią. Dziewczyna jednakże jedynie wzruszyła ramionami po czym odeszła. Ja tymczasem wróciłem do oglądania murów. Następnego dnia poleciłem naprawę uszkodzonych fragmentów muru i oczekiwałem na przybycie syna- Donovana, razem z jego oddziałem morderców. Tym razem jako, że wymagało tego odebranie przysięgi wierności musiałem założyć koronę.
- Witaj synu. Kogo wiedziesz przed me oblicze?- Zapytałem spoglądając na stojącą obok niego dziewczynę.
<Aralia?>

niedziela, 4 listopada 2018

Od Aralii Cd Vlad

Następnego dnia poszłam do zamku zatrudnić się jako morderca i skrytobójca. Zdziwiłam się gdy zobaczyłam, że zatrudni mnie ten mężczyzna którego widziałam wczoraj. Gdy nadeszła moja kolej podeszłam i spojrzałam mu na twarz.
- Widzę że znów się spotykamy. Czego oczekujesz? - delikatnie się uśmiechał.
- Chce się zatrudnić jako skrytobójca i morderca. - odpowiedziałam z grymasem na twarzy.
- Morderczyni... No dobrze. - po czym dał mi jakiś papierek. Chyba jakąś ligitymacje czy coś w tym stylu. Później poszłam na mały trening. Po treningu wróciłam do domu i zrobiłam rosół na obiad. Po zjedzeniu i posprzątaniu kuchni usiadł do stołu. Rozglądałam się dookoła za jakimś zajęciem dla mnie. Spojrzałam na zegar. Było popołudniu. Wstałam i wyszłam na dwór. Jak zwykle słońce grzało, a chwilami można było poczyć delikatny powiew wiatru. Spacerowałam po ulicach Soatry. Nagle zauważyłam tego faceta. Za wszelką cenę próbowałam wtopić się w tłum turystów przechodzących obok. Jednak uznałam że to nie ma sensu bo zbytnio się wyróżniałam. Wzięłam się na odwagę i radosnym krokiem podszedłam do tego mężczyzny.
- Dzień dobry. Jest dziś prześliczny dzień. Idealny na spacer po naszej pięknej stolicy. - szeroko się uśmiechnęłam idąc obok.
<Vlad?>

poniedziałek, 15 października 2018

Od Vlada Cd Aralia

Miałem akurat wolny dzień, na ile oczywiście król może mieć jakiś wolny dzień i postanowiłem przejść się po mojej ukochanej stolicy. Przechadzałem się po ulicach, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu były znacznie mniej liczne i mniej zatłoczone. Szedłem właśnie w kierunku targu by odwiedzić siostrę mojej wychowawczyni, gdy wpadła na mnie jakaś dziewczyna. Nie była ona specjalnie miłą osobą, przynajmniej takie sprawiała pierwsze wrażenie. Na wszelki wypadek jednak ruszyłem za nią. Kilka chwil później dziewczyna zamierzała przekroczyć bramę.
- Dokąd idziesz?- Zapytałem spoglądając na nią.
- A co Cię to interesuje?- Zapytała po czym odwróciła się na pięcie i odeszła. Ja tymczasem poszedłem na targ by porozmawiać z Yvoni po czym wróciłem do zamku. Kolejnego dnia przyjmowałem ludzi, którzy chcieli zarabiać na życie jako mordercy, wojownicy itd. Nieźle się zdziwiłem kiedy zobaczyłem tą samą dziewczynę co wczoraj.
- Znowu się spotykamy. Czego oczekujesz?- Zapytałem spoglądając na nią.
<Aralia?>

Od Aralii Uroki stolicy

Dziś wcześnie wstałam rozejrzałam się dookoła mojego pokoju. Wstałam, ubrałam się i zajrzałam przez okno. Jak zwykle nic ciekawego się nie działo. Chciałam pójść na śniadanie, ale uznałam że po co, skoro nie jestem głodna. Postanowiłam przespać się jeszcze pół godziny. Po przebudzeniu wyszłam na podwórze. Rozejrzałam się po dookoła. Szłam głową w chmurach i myślałam co mogłabym dzisiaj robić. Nagle poczułam, że się z kimś zderzyłam. Spojrzałam do góry i zobaczyłam wysokiego mężczyznę. Zignorowałam go i poszłam w swoją stronę.
- Tak się odwdzięczasz za pomoc? - usłyszałam czyjś głos z tyłu i odwróciłam się w tam tą stronę.
- A co cię to interesuje?! - kilka przechodniów spojrzało na nas z zdziwieniem.
- Widzę że nie jesteś zbytnio uprzejma.- odpowiedział patrząc na mnie poważnym wzrokiem.
- No i co z tego? To nie twoja sprawa! - chciałam jak najszybciej wrócić do mojego domu. Odwróciłam się i poszłam w swoją stronę.
- Gdzie idziesz? - usłyszałam już dobrze znajomy mi głos.
<Vlad?>